Moja pracownia

wpis w: pracownia | 0

Odgruzowałam i posprzątałam w końcu pracownię, nie mogę się nadziwić i napatrzeć na to jak ona teraz wygląda. Postanowiłam uwiecznić to na zdjęciach, bo mam pełną świadomość tego, że już niebawem na powrót wszystko będzie wszędzie i takiego stanu jak teraz zapewne dłuuugo nie zobaczę :).

To tylko moje miejsce, gdzie uwielbiam tworzyć, tu powstaje to wszystko co Wam pokazuję, to tu każdy zwierzaczek ma swój początek, to tu powstają kroje i prototypy. Te ściany są świadkami mojej euforii gdy jestem zadowolona z efektu mojej pracy, ale i z załamania gdy to co wyszło spod igły nadaje się tylko do kosza-tak też bywa :).

Gdy tworzę nie przeszkadzają mi walające się nici, ścinki i to, że nożyczki i metr leżą nie tam gdzie trzeba. Wtedy jestem w transie i najważniejsze jest to, żeby wyobraźnia zgadzała się z tym co zaczyna powstawać w moich rękach. Co jakiś czas tylko dziwię się, że mam coraz mniej miejsca, że nie mam gdzie usiąść, że nie mam gdzie położyć materiału tak aby móc nanieść na niego wykrój. I tak to wygląda w większości czasu. Tylko czasami, baaaardzo czasami zdarza się tak jak dziś, że można się nawet przejść tam i z powrotem nie przepadając przez nic. Ale powiem Wam szczerze wolę ten mój bałagan,bo teraz ciężko mi zabrać się do pracy, bo nie chcę zakłócać tego porządku :D.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *